‚Nie zdążysz nawet zrobić Snapa..’ wywiad z Flintem

 

IMG_5194-2 (2)

 

Wypadek, karetka, prokuratura, sąd – jeden sprawca i poszkodowany, jedna historia, osiem punktów widzenia i nieprzewidywalny finał. Bitwa Prawna trwa!

Wśród grona artystów, biorących udział w tegorocznej kampanii znalazł się Jakub “Flint” Nowak vel Nowaczyński, znany szerszej publiczności jako świetny freestylowiec. Wraz z wokalistką Masią, pojawił się w drugim spocie promującym Bitwę. Premiera obrazka już za nami, czas na kilka słów od samego artysty.

 

BP: W zeszłym roku zasiadałeś w jury Bitwy, w tym roku, po małej zmianie, zostałeś jednym z artystów biorących czynny udział w kampanii, jak to jest być po tej drugiej stronie akcji – ocenianego?

F: Tak naprawdę ze swojej strony nie czuję żadnej różnicy. W zeszłym roku sędziowałem Bitwę, która odbywała się w konwencji freestyle, więc mój udział był raczej marginalny. Tym razem mogłem się bardziej wykazać, bo zostałem poproszony o stworzenie utworu na potrzeby kampanii społecznej we współpracy z Masią, uroczą wokalistką. Jestem przyzwyczajony do tego, że ludzie mnie ciągle oceniają, więc nie jest to dla mnie dodatkowym obciążeniem.

Jaka była Twoja pierwsza myśl, kiedy usłyszałeś jak ma wyglądać tegoroczna odsłona kampanii?

Jako raper panicznie boję się kampanii społecznych, więc na początku powiedziałem “o nie”, ale okazało się, że akcja nie jest w żaden sposób “przypałowa”, dotyczy ciekawego problemu, także postanowiłem wziąć w niej udział i raczej nie żałuję na ten moment tej decyzji. Może odbiór wśród słuchaczy sprowadzi mnie trochę na ziemię, ale myślę że utwór sam się broni i nie brzmi jak nachalny placement, tylko jest normalnym, uniwersalnym kawałkiem.

Prawo i rap to dość innowacyjne, może nawet dla niektórych szokujące połączenie, jak Ty je odbierasz będąc częścią takiego projektu?

Myślę, że to nie jest żadna nowość, przeważnie w rapie prawo występuje w negatywnym kontekście. Ja nagrywałem kawałki o alergii, o moim psie, a także balladę o tajnej policji, więc dla mnie nie ma w rapie tematów nie do ruszenia.

W spocie pojawiasz się z Masią, notabene jedyną kobietą w projekcie, to Wasze pierwsze spotkanie na stopie zawodowej…

Nie znałem Masi wcześniej, ale mieliśmy wspólnych znajomych. Współpraca poszła bardzo dobrze. Spotkaliśmy się na piwo, później na nagranie w studio, a później już na planie klipu.
Otrzymaliście pewnego rodzaju case, wskazówki, których musieliście się trzymać. Trudno było stworzyć utwór pod czyjeś dyktando, byliście w jakiś sposób ograniczeni?

Przede wszystkim nie zgodziliśmy się na stworzenie utworu pod czyjeś dyktando. Trzymaliśmy się tematu i spełniliśmy wymogi scenariuszowe (wybór postaci, zarysowanie ich losów), ale nie chcieliśmy żeby ten utwór był dosłowny i idealnie od linijki. Jesteśmy artystami i pewne rzeczy potrafimy opowiedzieć za pomocą emocji i różnych środków stylistycznych. Gdyby nie kontekst kampanii społecznej to nikt by się nie zorientował, że ten numer powstał na zlecenie.

Wasz utwór opowiada o…

Nasz kawałek to opis relacji, którą na pierwszy rzut ucha można określić jako damsko-męską, ale utwór jest metaforą. Nie chcę robić spoilerów, zapraszam do sprawdzenia spotu, mam nadzieję, że nasz koncept jest czytelny, zrozumiały i ciekawy.

Post navigation